Na początku XX w. ikona została na nowo odkryta po części przez Wschód lecz przede wszystkim przez Zachód. Kościół zachodni otworzył się na ikonę jako niezwykłe dzieło sztuki niosące treści teologiczne i filozoficzne. Ikona przekroczyła wówczas tradycyjne granice Prawosławia. Jednakże ikona nie jest zupełnie obca Kościołowi zachodniemu. W wielu świątyniach katolickich należną czcią otoczone są cudowne ikony. Wspomnieć tu należy o ikonie Matki Bożej Pasyjnej (Nieustającej Pomocy), czy Matce Bożej Częstochowskiej... Należy również zaznaczyć, że kiedy powstawały i rozpowszechniały się pierwsze ikony Kościół nie był podzielony, przeciwnie - był bardziej niż kiedykolwiek zjednoczony w organizowaniu pierwszych soborów formułujących podstawy doktryn chrześcijańskich i w walce m. in. z póĽniejszą herezją ikonoklazmu. Ikony są zatem dziedzictwem całego świata chrześcijańskiego, niemniej jednak jedynie w Kościele wschodnim dzięki przestrzeganiu przez ikonografów kanonu zachowały one swój pierwotny charakter.
Ikona przyciąga nas swoimi walorami artystycznymi, subtelnym antyrealizmem i kolorystyką. Jednakże takie pojmowanie ikony - jako dzieła sztuki mającego zaspokoić nasze wymagania estetyczne, jest istotne... lecz nie najważniejsze. Ikona oprócz bogactwa artystycznego posiada znacznie większe bogactwo duchowe. Ikona jest w swojej istocie przede wszystkim dziełem modlitewnym, dopiero zaś w drugim rzędzie artystycznym.